|  |
| |
|
‹ Auto do lasu ›
|
|
Kierunki rozwoju
Na zorganizowany przez Motoryzacyjną Agencję Sierpowski EKO-Test 2010 zjechało 16 samochodów. Niezależnie od ich skromnej liczby można było dostrzec tendencje dominujące w motoryzacji.
Pierwsze grupa to samochody hybrydowe, czyli zasilane jednocześnie (albo naprzemiennie) silnikiem elektrycznym i spalinowym. Rozwiązanie to nie jest już nowe, ale nie cieszy się specjalnym uznaniem wśród nabywców i – jak każdy kompromis – nie pozbawione wad. Ale warto dostrzec, że producenci wprowadzają coraz nowsze rozwiązania techniczne w tym typie pojazdów – przykładem niech będzie bardzo zaawansowany technologicznie Lexus LS 600h czy udostępniona do jazd trzecia już generacja Toyoty Prius – dwa silniki elektryczne, możliwość wyboru między trzema trybami jazdy, w tym poruszania się wyłącznie za pomocą silników elektrycznych, system odzyskiwania energii w trakcie hamowania i zużycie paliwa na poziomie 3,9 l benzyny na 100 km. Trzeba jednak zauważyć, że Prius zasilany wyłącznie prądem może przejechać dystans nie większy niż… 2 km, z prędkością nie przekraczającą 45 km/godz. Polskie ceny tego niezwykle zaawansowanego samochodu zaczynają się od 100 tys. zł…
|
|
|
|
| |
|
‹ Auto do lasu ›
|
|
|
Auto śniegu
Co kierowało marketingowcami Škody przy wyborze nazwy dla nowego produktu czeskiej fabryki? Himalajskie Yeti (w Tybecie nazywane kanguli) porusza się sprawnie w głębokich śniegach. To chyba właściwy trop.
Walory tego samochodu, którym Škoda efektownie umocniła swoją pozycję w kategorii samochodów z napędem 4 x 4, do której weszła z Octavią, zostały docenione nie tylko w Czechach, gdzie Yeti został samochodem roku 2010, ale i za granicą. Już tylko jako ciekawostkę dodam, że auto wygrało również plebiscyt na kobiecy samochód roku w kategorii „Auto miejskie”.
|
|
|
|
| |
|
‹ Auto do lasu ›
|
|
|
Pikap Dacii to auto idealne dla nadleśnictwa, nawet jako wóz z zamontowanym agregatem gaśniczym
Rewelacyjny Pikapek
Już tylko starsi Czytelnicy pamiętają takie produkty polskich fabryk jak Syrenę R-20 czy wcześniejszą od niej Warszawę w wersji pikap. Jak na swoje czasy były to naprawdę przyzwoite samochodziki. Potem pojawił się pikap zbudowany na bazie Poloneza, małe auta z importu, np. pikap powstały ze Skody Felicji.
|
|
|
|
| |
|
‹ Auto do lasu ›
|
|
|
Zima zła (dla młodzieży)
Cóż się tak naprawdę stało tego roku? Spadł śnieg – opady wcale nie rekordowe. Przyszedł mróz – też daleki od zanotowanych ongiś wielkości. A tymczasem, jak Polska długa i szeroka, trwa motoryzacyjna niemoc i panika. Samochody nie chcą zapalać!
Kiedy czytam relacje sponiewieranych zimą użytkowników samochodów, odnoszę wrażenie, że dotknięci tym kataklizmem są przede wszystkim ludzie młodzi, omamieni mantrą o globalnym ociepleniu (ostatnio zmienionym w poprawnej publicystyce na bardziej neutralne „zmiany klimatyczne”). Ano na kursach nie uczono, jak się zachować, gdy przyjdzie normalna, najnormalniejsza w naszym klimacie zima? Bo, o ile mnie pamięć nie zawodzi, za mojego życia ogłaszano już pięć czy siedem razy „zimę stulecia”... No to zapraszam na krótki kurs dla młodych, nim wpadnie im do głowy, by na podwórzu przy leśniczówce powielić oglądaną w telewizyjnych migawkach scenę z rozpalaniem ogniska pod samochodem lub ustawić suszarkę do włosów pod maską auta i pójść na obiad.
|
|
|
|
| |
|
‹ Auto do lasu ›
|
|
|
Testowanie samochodów podczas dorocznego Off Road Test
Na kurs!
Na Off Road Test organizowany przez Agencję Motoryzacyjną Sierpowski zjechało 30 aut, mniej lub bardziej terenowych, stanowiących przegląd oferowanych w Polsce nowości. Testowanie samochodów przypominało momentami Rajd Paryż–Dakar.
Nasz rynek okazuje się mimo kryzysu na tyle interesujący, że pojawiają się na nim nowi producenci, mający nadzieję znaleść dla siebie miejsce obok zasiedziałych już przedstawicielstw.
Prócz samochodów stricte terenowych na teście pojawiły się też typowe bulwarówki, które zresztą kosztują tyle, że strach nimi zjechać z szosy, żeby nie zadrapać lakieru oraz „zwykłe” auta, tyle że z napędem na 4 koła. Producenci wymyślają zresztą wciąż nowe podkategorie tych aut – po SUV-ach i crossoverach pojawił się onroader. To samochód, którego jedynym elementem, (nieśmiało) zapraszającym do zjechania z asfaltu, jest nieco wyższy prześwit niż w miejskim bliźniaku, mający jednak wciąż napęd wyłącznie na jedną oś. Fakt, że uniesione zawieszenie sporo daje w jeździe po leśnej czy polnej drodze, ale specjalnie nie dziwi, że organizator imprezy przyklejał na przednich szybach niektórych wozów (na przykład Oplu Insygnii, samochodu roku prezentowanemu tu w wersji 4 x 4) karteczki z napisem „ASFALT!”, obawiając się, że na terenowej trasie mogłyby mieć kłopoty.
|
|
|
|
| |
|
‹ Auto do lasu ›
|
|
|
To, że w ostatnich tygodniach ceny na stacjach paliw spadły nawet o kilkadziesiąt groszy, cieszy, ale nie wydaje się zjawiskiem trwałym. Zasoby ropy i gazu skończą się przecież wcześniej czy później.
Nawiasem mówiąc, po szaleństwach na światowych rynkach ropy cena za baryłkę spadła ponad dwukrotnie. Cena uwidaczniana w okienku dystrybutorów jakby nieco mniej... Ideą pojazdów elektrycznych interesują się coraz aktywniej koncerny samochodowe, o czym pisaliśmy w poprzednim materiale. Ale nie tylko one. Coraz więcej zapaleńców również w Polsce samodzielnie dokonuje przeróbki posiadanego (lub kupionego w tym celu) samochodu. Choć po raz pierwszy w Polsce przerobiony na elektryczny samochód udało się zarejestrować dopiero w 2000 r., to od tamtej pory bardzo wiele się zmieniło. Na I Ogólnopolski Zlot Pojazdów Elektrycznych i Hybrydowych, jaki odbył się w tym roku w Gdyni pod patronatem Ministra Gospodarki i Marszałka Województwa Pomorskiego, zjechała cała masa pojazdów poruszających się po lądzie, na wodzie, a nawet w powietrzu. Samochody takie wykonywane są w ramach prac dyplomowych w szkołach wyższych, jak choćby w Akademii Morskiej w Gdyni.
|
|
|
|
| |
|
‹ Auto do lasu ›
|
|
|
Zawirowania na światowym rynku paliw, rosnące bez
opamiętania ceny ropy naftowej, wreszcie coraz bardziej realne widmo
wyczerpania się zasobów tego surowca - wszystko to sprawia, że coraz więcej
liczących się producentów samochodów prowadzi poważne badania nad zastosowaniem
alternatywnych źródeł energii.
Oczywiście, wszystko to już było. W czasie II wojny światowej wykorzystywano
gaz drzewny (holtzgas), a widok ciężarówki z doczepionym generatorem tego
paliwa, w którym spalało się najlepiej buczynę, nikogo nie dziwił. Produkowano
także benzynę syntetyczną z węgla (wraca się do tego pomysłu, gdyż zapasy węgla
wydają się zdecydowanie większe niż ropy). Źródeł napędu pojazdów jest multum:
od baterii słonecznych po ogniwa wodorowe, a informacje o nowych
rozwiązaniach pojawiają się najczęściej właśnie w okresie kryzysów
paliwowych. Można rzecz jasna przypuszczać, że gdy objawi się jakieś rozwiązanie
techniczne, wydajne i gotowe do masowej produkcji, ceny ropy polecą z pieca na
łeb i wizyta na stacji benzynowej nie będzie nas przyprawiała o ból głowy, ale
na razie to pieśń dalekiej przyszłości.
|
|
|
|
| |
|
‹ Auto do lasu ›
|
|
Prawie wszystkie samochody terenowe, jakie są dostępne na rynku, to efekt kompromisu - użytkownicy mają się w nich czuć jak najwygodniej (niekiedy wręcz komfortowo), a jednocześnie powinny one zachować jak najlepsze walory trakcyjne w trudnym terenie. Defender jest jednym z ostatnich modeli, którego twórcy takie kompromisy odrzucili.
Choć auta te są dostępne także w nieco wzbogaconych opcjach, będę pisał o najbardziej mi odpowiadającej wersji klasycznej, najprostszej. 60 lat temu zwiedzający wystawę w Amsterdamie mogli po raz pierwszy zobaczyć Land Rovera - prostą konstrukcję z aluminiowej blachy, zabudowaną na podwoziu legendarnego Jeepa, a przeznaczoną dla rolników. Od tamtej pory znany z filmów podróżniczych i wojennych samochód wytwarzany jest w niemal niezmienionym kształcie, a 75% spośród bez mała dwóch milionów wyprodukowanych samochodów jest wciąż na chodzie, choć eksploatowane są w niezwykle trudnych warunkach! To nie jest samochód dla bizneswoman, która jeździ nim do fitness (jak słusznie zauważył redakcyjny kolega, w wyposażeniu dodatkowym samochodu powinien być spadochron, bo z wysokiego auta dość trudno się wysiada). To prawdziwy wóz terenowy.
|
|
|
|
Pierwszy | Poprzedni | 1 2 3 4 5 6 | Następny | Ostatni
|
 |
|